.:: M E N U ::.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Urodziłem się 20 maja 1968r. w Szczecinku. Pochodzę z wielodzietnej rodziny. Mam 9-cioro rodzeństwa. Brak perspektyw na pomorskiej wsi zmusił mnie do szukania jakiś rozwiązań.  

 

Biegałem w jednych tenisówkach zima... lato. Gdyby nie piłka nadal chodziłbym w gumiakach. Chciałem udowodnić rodzinie, kolegom, że można żyć inaczej i to mi się udało. 

 

Sam mam czworo dzieci. Trzech synów i córka są jeszcze w takim wieku, że nie mówią o tym czym będą zajmować się w przyszłości. Nie myślę jednak o tym żeby poszły w moje ślady i z pewnością żadnego z nich nie będę namawiał do żonglowania i cygańskiego życia. To zajęcie wymaga dużo pracy, wielu wyrzeczeń i kilkugodzinnych systematycznych treningów. Poza tym chcąc utrzymać się w tej branży trzeba się pokazywać, a to wiąże się z licznymi wyjazdami.

Odnoszę duże sukcesy, wiele podróżuję. Przebywałem m.in w  Stanach Zjednoczonych, we Włoszech, Japonii. Marze o tym aby dać pokaz umiejętności na Chińskim murze, a może pobić tam jakiś rekord...

 

Dwa razy przyjmował mnie  Papież Jan Paweł II na prywatnej audiencji. 

Podbijałem piłkę w obecności słynnego piłkarza - Diego Maradony.

 

Żonglowaniem zainteresowałem się w szóstej klasie, zafascynował mnie Pele. Od tamtej pory nie rozstawałem się z piłką. Wtedy była to pasja, potem element medialnej sławy, dziś to moje narzędzie pracy. Nigdy wcześniej nie myślałem, że moje hobby stanie się sposobem na życie. To komfortowa sytuacja - robić coś co się lubi i mieć z tego pieniądze.

 W wieku 16 lat pierwszy raz zarobiłem na meczu Legia Warszawa - Stal Stalowa Wola. Rodzice nie dali mi nic, bo nie mieli, ale wierzyli we mnie. Wszystkiego sam się nauczyłem na podwórku.

 

Przez krótki czas byłem też piłkarzem Gwardii Koszalin i Zawiszy Bydgoszcz. Kiedy wygrałem pierwsze mistrzostwa Polski na najlepszego żonglera przyszło zaproszenie z programu "5 - 10 -15" i zainteresowanie rekordami Guinnessa. Mój pierwszy rekord to przejście z piłką 30 km z Ustki do Słupska. Z dumą mogę podkreślić, że nigdy mi piłka  nie spadła na ziemię podczas bicia rekordu.

 

O rekordach  można poczytać więcej w dziale Rekordy

Kontakt:

 

NOWY KONTAKT:

tel. +48 798 559 788

chomontek@gmail.com 


Janusz Chomontek - pokazy żonglerskie, organizacja imprez, bicie rekodów

Wszelkie prawa zastrzeżone 2006 - J. Chomontek

Projekt i opracowanie: drawszczanin